Cudooowna Agatka! Też chcę taką... :) Dawno temu domyśliłam się, że jesteś w ciąży. Ja pewnie też przemilczę fakt spodziewania się dziecka, chociaż... kto to wie? Pozdrawiam i ślę całusy dla Was kochana!
Pewnie wciaz jesteś zagoniona i nie masz chwili by zasiąść do bloga. Mi tez trudniej znalezc czas na kilka slow na blogu. Spadam na trochę ale myslm o blogerach cały czas
No to już wiem: Ti Agatka:) Cztery córeczki? Czy pomyliłam coś? Pamietam że jedna jest moją imienniczką :) Buziaki..A jak tam twój Adi daje radę z babińcem?
Taaaaa... Wiadomo już dlaczego Gosia spać nie może. Przed egzaminem miałam straszną nerwowkę, stres zrobił ze mną co chciał, naprawde się tego nie spodziewałam. Wykupiłam 4 godz jazd i powiem Wam, że to były moje najsłabsze 4 godz jakie zrobiłam przez cały kurs. Nafaszerowałam sie uspokajaczami przed egzaminem i poprosiłam Sw. Antoniego o wsparcie. Z egzaminu pamietam wszystko, błyskawiczny łuk, egzaminator biegł za autem, nawet jesli wyjechałam na zakrecie za linie lub na nia najechalam to nie miał czasu tego zauwazyc. Całe jazdy trwały długo, Adi powiedział, że wróciłam ostatnia z tego miasta. Ale zdałam: "co ja mam z panią zrobić"? Hahhahaha. Przybrałam najpiękniejszy wyrozumiały uśmiech z pakietu "popieram każde pana słowo". Proszę się podpisać... Parafka poszła a potem ocena: Pozytywna!!! "Bardzo dziękuję za cierpliwość" rzuciłam panu na odchodne, zgarnęłam papierek i uciekłam do męża :) Dostałam piękny bukiet kwiatów i uściski od córek. Teraz...
Nocy mroczna, chwilą ledwieś, nie powstrzymasz dnia promieni, próżno trzymasz co nie twoje. POWSTAŃ ŻYCIE spośród cieni! I wy wstańcie, pędy żywe, w jamie smoczej pochowane! Niech nie zginie co od Boga, co ma Niebu być oddane. 14 stacja drogi krzyzowej. Jestem rozciągnięta jak masło na zbyt wielu kromkach.. (Tolkien) Nie wpadłam w depresje. Nie.. Dopadła mnie melancholia. Dobrze, że nie egzystencjalizm. Trwam w zawieszeniu i działam na zasadzie powtarzania czynności, wszelka własna inwencja twórcza aż boli, co nie znaczy że zmieniłam sie w zwierze. Czas ten pokazuje mi ile można pieszczochować sie z najmłodszym dzieckiem. Czas ten uczy mnie cierpliwości. Powracam do porzuconych sprzed ciąży atrakcji. Doceniam niezwykłe właściwości poduszki i kołdry we własnym łóżku, ich miekkość i delikatność to poezja dla mojego ciała. Uczę się walczyć z emocjami, tymi porywczymi. Kawa zaczęła mi znów smakować, zupełnie czarna i całkowicie nie słodka jak zawsze zresztą. I zrozumia...
Za moment pół roku jak Tosia jest z nami. Śledząc i czytając to tu i tam powinnam narzekać i siać przekleństwa. Umęczona jestem strasznie... cały dom do ogarnięcia trójka dzieci i każde non stop coś chce po południa kiedy Adi jest w pracy - hard core!!! Nie wyrabiam. wszędzie szwendają sie szmaty, suszarki z praniem, Tosiowe zabawki, Madziowe puzzle, Juciowe torebki okna uwalone dywany niepoodkurzane brudne podłogi zlew zawalony garami łazienka woła o pomstę do nieba moje odrastające włosy doprowadzają mnie do furii ilekroć przejdę koło lustra flaczek na brzuchu prosi się o likwidację głowa woła o sen pięta o wizytę u lekarza dobrze, że gardło tylko wirusowe bo antybiotyk by mnie chyba zabił Płacz Tosi stawia wszystkich do pionu, dla niej nie ma płaczu pośredniego, albo jest super dobrze i szczęście albo ryk jakby co najmniej nogę jej miażdżono Madziulka prosi o czas: mamo zrób ze mną... mamo a ułóż ze mną... mamo, a możesz mnie... Jucia kupę nauki, test za testem,...
Jednak Agatka!!
OdpowiedzUsuńSame śliczności na zdjęciach ;)
Cudooowna Agatka! Też chcę taką... :) Dawno temu domyśliłam się, że jesteś w ciąży. Ja pewnie też przemilczę fakt spodziewania się dziecka, chociaż... kto to wie? Pozdrawiam i ślę całusy dla Was kochana!
OdpowiedzUsuńCudna Agatka. Zdrówka dla niej.
OdpowiedzUsuńWspaniałych Świąt
OdpowiedzUsuńTak długo się zastanawiała co napisać, że do tej pory nie wymyśliłam nic poza gratulacjami, bo mi uroda Gagatki mowę odjęła ;) ścisk i cmok!
OdpowiedzUsuńPewnie wciaz jesteś zagoniona i nie masz chwili by zasiąść do bloga. Mi tez trudniej znalezc czas na kilka slow na blogu. Spadam na trochę ale myslm o blogerach cały czas
OdpowiedzUsuńNo to już wiem: Ti Agatka:) Cztery córeczki? Czy pomyliłam coś? Pamietam że jedna jest moją imienniczką :) Buziaki..A jak tam twój Adi daje radę z babińcem?
OdpowiedzUsuń